Kierowca jak wandal

Trwają poszukiwania kierowcy, który przejechał ścieżką rowerową.

Trwają poszukiwania kierowcy, który przejechał ścieżką rowerową.

2019-04-13 14:52:34

Pobierz Pdf wydanie 15/2019

Przejechał tirem po ścieżce rowerowej i zmiażdżył studzienki.

Jakub Jamróz, wójt Łapsz Niżnych nie kryje oburzenia. - To nie pierwszy raz, gdy kierowcy zabrakło wyobraźni - mówi. Do zdarzenia doszło w poniedziałek 1 kwietnia, między 17.40 a 18. Kierowca niebieskiego tira postanowił skrócić sobie trasę z Dursztyna do Łapsz Niżnych i przejechał nową ścieżką rowerową. Przy okazji auto uszkodziło dwie studzienki. - Zwyczajnie biedak się nie zmieścił - ot wyobraźnia i fantazja - podkreśla Jakub Jamróz.

Tuż po incydencie wójt na swojej stronie internetowej na FB zamieścił zdjęcie tira i apel do internautów o przekazywanie wszelkich informacje, które pomogłyby ukarać kierowcę. Wiadomość szybko się rozeszła, choć przy tej okazji internauci postanowili z wójtem podzielić się swoimi spostrzeżeniami: „Czy jest szansa, aby trwale ukrócić ten proceder? Z tego, co widzę, TIR-y i inne samochody korzystają z tej trasy dość regularnie. W ten sposób mamy na Spiszu, zamiast relaksującej ścieżki rowerowej, niebezpieczną szosę tranzytową” - napisał Marcin. „Ta droga jest bodajże drogą gminną pełniąca funkcję także ścieżki rowerowej - nie ma tam znaków (zakaz poruszania się) i jak zabronią wjazdu ciężarówką?” - dodał ktoś inny. Rzeczywiście przed inwestycją ścieżka rowerowa między Dursztynem a Łapszami była drogą gminną, z której korzystali głównie rolnicy. Stąd też po położeniu asfaltu pojawiły się tu znaki, że ze ścieżki oprócz rowerzystów i  pieszych mogą również korzystać rolnicy mający przy tej drodze pole uprawne, a także właściciele domów na Wichrówce. Choć przepisy wprowadziły ograniczenia, te na niewiele się zdały. Pod koniec ubiegłego roku, gdy mieszkańcy zaczęli zwracać uwagę na problem z tirami i ciężarówkami jeżdżącymi po ścieżce, wójtowie Łapsz Niżnych i gminy Nowy Targ zapowiedzieli wprowadzenie zmian w organizacji ruchu.

Co od tego czasu się zmieniło? - Jesteśmy na etapie wprowadzania zmian - zapewnia wójt Łapsz Niżnych. - Nowe znaki zostały już uzgodnione z policją i niebawem się pojawią. Od kilku dni dodatkowo na ścieżce zamontowane zostały fotopułapki, dzięki którym będziemy zgłaszać wszystkich nieuprawnionych poruszających się po ścieżce policji - mówi Jakub Jamróz. Włodarz gminy ma nadzieję, że kierowca poniedziałkowego incydentu zostanie odnaleziony i ukarany przez policję, a także zapłaci za wymianę studzienek. 

----

Z ostatniej chwili. Kierowca, który 1 kwietnia przejechał ścieżką z Dursztyna do Łapsz, został już zidentyfikowany.

 

Zdjęcia do artykułu